Prolog do Analizy Procesu Spalania Biomasy


Sam fakt bezdymnego spalania wcale nie oznacza jeszcze całkowitego spalania, pomimo niewidocznego dymu z komina.
Można łatwo sprawdzić, prostym testem, że komin emituje do atmosfery sporo niewykorzystanego, (niewidocznego!) paliwa w postaci rozrzedzonego węgla (sadzy!), któremu musi towarzyszyć w pewnej części tlenek węgla – CO. Wystarczy podgląd na kolor płomienia. Jeżeli w kominie widać żółty kolor płomienia to znaczy, że widzimy rozgrzaną sadzę, która tak właśnie świeci.

Aby ją później zobaczyć – wystarczy nad kominem zawiesić jasny garnek z zimną wodą – wytrąci się i okopci to naczynie. Przeszukując Internet z opisami, YouTube i filmami – nigdzie nie znalazłem konstrukcji pokazującej oczekiwany proces. Nadto – upewniłem się, że tak powszechnie budowane piece tzw. „rakietowe” , uzupełniane dla poprawy procesu tzw. wtórnym powietrzem, vortex`em – dalej generują ów żółty płomień.

Po sprawdzaniu na wielu modelowych konstrukcjach – upewniłem się, że podawane wskaźniki wymiarowe przez Peter`a van den Berg`a… dla konstrukcji pieców rakietowych są niewłaściwe, blokujące proces zupełnego spalania. Analizując od podstaw Teorię Spalania – robiłem kolejne konstrukcje… (eliminując zauważane, niepożądane efekty..!) – udało mi się zbudować dwa doświadczalne piece…(górne i dolne spalanie..!) – które nie „kopcą” garnka z zimną wodą i tworzą płomień od… błękitnego do prawie przejrzystego z błękitną poświatą… (różnica w odcieniach jest uzależniona od dynamiki spalania, ciągu kominowego..!).

Wszystkie konstrukcje z założeniem: bez prądu el. i wentylatora.

Rozpoczynając analizę spalania biomasy – odwoływać będziemy się do opisów źródłowych, których znaczną część zamieściłem w Naszej Bibliografii. Zdaję sobie sprawę, że można tę zakładkę uzupełniać o bardzo cenne, pomocne Nam – inne Materiały.., dlatego apeluję o te uzupełnienia, podawanie linków adresowych, załączników dla takiego wzbogacania.

PS. Uwaga.., tak moje piecyki – jak i te, które tutaj zaprojektujemy – nie są…- TLUD`ami..! Niech Was nie myli fakt zamieszczenia przykładowych TLUD`ów w „Bibliografii”. To tylko dla omawiania pewnych aspektów procesu spalania.

W piecykach typu TLUD…- pozostałością jest niespalony węgiel drzewny, a… błękitny płomień pochodzi głównie
ze spalania po pirolizie – gazu drzewnego…


Już kilka osób powiedziało swoje zdanie. A co z tobą? Skomentuj to i zostaw coś po sobie.
Strona czystespalanie.info jest strefą wolną od tzw. “hejtu”, słownych przepychanek itd. Jeżeli chcą Państwo coś napisać odnośnie powyższego wpisu, proszę wypełnić poniższy formularz. Jeżeli będzie to konstruktywna uwaga, zostanie przeczytana i po zaakceptowaniu przez administratora, pojawi się na stronie.


  • Kondzio Witam serdecznie wszystkich.
    Zastanawiałem się jak określić ilość powietrza wtórnego potrzebnego w podnośniku ciepła do zaistnienia takich warunków, bo temperaturę już mamy. Według mnie tu jest nasz problem, może jeszcze sposób wymieszania powietrza by uzuskać mieszaninę jak najbardziej sprzyjającą blueflame.
    Jeśli trochę zboczyłem z tematu to przepraszam jestem bardziej praktykiem i coś obmyśliłem w zmianie konstrukcji paleniska „J”
    Odpowiedz
    • Ranger Witanko…- Kondzio..,
      dzięki Tobie serdeczne za ten…- pierwszy komentarz i za zainteresowanie Tematem.
      Także jestem w pierwszej kolejności tym…- praktykiem… (niż teoretykiem..!) –
      co nie znaczy, że… „boczkiem” obchodzę tę…- Teorię. Ona, ta…- Teoria…-
      muuusi… mieć potwierdzenie w tym realu…- Praktyce.
      To tyle wstępu na Twoje podejście dla tego… zgłębiania…
      Rzeczywiście…- tym pytankiem znacznie „wyprzedzasz” Naszą Analizę i do TEGO osobno wrócimy… (za żadne pytanka tutaj nie przepraszajcie – rozumiem, że nie będzie obraźliwych – bezpośrednio, pod tekstowo ani… kontekstowo..!). Teraz, już wstępna odpowiedź…: jeżeli pytasz o sam podnośnik, to… nic tutaj nie…- o b l i c z a m y…(obserwując płomień – pierścień zwężki… odkręcamy…, lub nim…- odcinamy..!). Oczywiście…- w tym, Naszym Blogu-Forum…- jeżeli będę podawał jakiekolwiek „parametry”, to dla Naszych, projektowanych konstrukcji i w odniesieniu do tego, co już zrobiłem, sprawdziłem. Dla tych, Cudzych, innych…- tylko tytułem…- porównania i efektów…- przeanalizowania.
      Dlatego…- napisz konkretnie…- co obmyśliłeś… (bym konkretnie mógł ten wątek – skomentować..!)…???
      Pozdro…- Staszko…
      PS. Jeżeli koniecznie chciałbyś to…- obliczać, to… w pierwszej kolejności trzeba uwzględniać…-
      Współczynnik nadmiaru powietrza
    • Kondzio Jestem ponownie,miałem przed majówką HUK pracy, dlatego cisza była. Obserwuję to forum i blood także i pomyliłem w nocy fora, moja wina. Zrobiłem J-tube z profila 120 kwadrat i rury 150 w środku. Zastosowałem zwężkę o kwadratowym przekroju i wszysko było by cacy gdyby nie mój entuzjazm. (Zwężkę taką łatwiej wykonać z 3 mm materiału, podobna zasada jak kolega z „Multipodwórka”). Dałem za duże palenisko a za mały przekrój zwężki. Jak już miałem żar to po rakiecie nie było śladu, to z testów. Teraz drugie pytanie;
      Mam pomysł na wykorzystanie pieca kopciucha jako odbiornika, wymiennika CO. Czy można podnośnik zawinąć w dół do drzwiczek popielnika zwykłego pieca CO. Co o tym myślisz. Wydaje mi się że palenie blue flame szczapami drzewa poza wgw jest ciężkie do uzyskania, w tym przypadku możemy ” dopalić” sadzę i tak troszczyć się o eko bo dom ogrzewać tludem na szczapy to cały garaż by mi zajął gabarytem i przekrojem komina. Uff to wszystko miłej lektury Staszku ale chyba powielam błedy Michała na początku. A piecyk fajny zrobiłeś.
    • Ranger Witanko…- Kondzio..,

      Teraz odpowiem tylko na dwa Tematy… (które wywołałeś Twoimi pytaniami – wskazując błędy Michała..!)…:
      1. Przewymiarowana komora spalania…, oraz…- 2. Rozdrobnienie paliwa – drewna
      Świetnie że… wskazałeś ten…- WGW… (Współprądowy Generator Warstwowy)…!!!
      Właśnie.., nawet we firmowych kotłach.., tej…- 5-tej klasy – bardzo często widzimy przewymiarowane… (na szerokość..!) –
      komory dla dolnego spalania
      , oraz…- zbyt dużą powierzchnię żaru na ruszcie – które nijak się mają do tak ważnych
      parametrów – jak : stopień, siła podciśnienia wywołanego konwekcją, ciągiem kominowym… (mierzonym na ruszcie i żarze..!).
      Aż dziw bierze, że nikt… (prawie..!) – nie uwzględnia już w fazie projektowania – tak… „piekielnie” ważnych parametrów..!
      Celowo użyłem przenośni, bo później w takich piecach obserwujemy to „piekło”, niekontrolowany „pożar” w palenisku.
      Gdyby jednak ktoś zadał dwa pytania…:
      1. jakie powinny być te…- Parametry.., to… mamy gotową odpowiedź w Naszej „Bibliografii”
      Drewno-Zamiast-Benzyny-PDF.pdf
      Polecam wszystkim Wam…: —-> Strona 66
      Wymiary płomienicy

      Szanowne Koleżeństwo…- płomienica.., to…- komora w piecu.., i… ściśle związane z nią…- podciśnienie… (ilość przepływającego powietrza…
      i…- objętość cylindra silnika.!). Obliczamy – ile tłok silnika może wyssać powietrza przy min., wolnych obrotach na sek. (jednostkę czasu..!).
      Dopiero taki przepływ powietrza… (zimnego..!) – przez wyliczony przekrój poprzeczny… (w cm2..!) – oraz jej minimalną, obliczoną wysokość  komory paliwowej – zapewnia… chłodzenie górnych partii paliwa i właściwy rozkład temperatur dla wytworzenia i ustabilizowania się warstw… (suszenie, piroliza,, spalanie, żar koksowy..!).

      2. jaki stopień rozdrobnienia paliwa – drewna —-> Strona 78 (także w tym, powyższym…- PDF..!)
      Rys. 3-1. Kawałki drewna o praktycznie zalecanych rozmiarach mogą być użyte jako paliwo… (także pellet φ6-8 mm..!)
      Minimalne wymiary dla płomienicy φ150 mm…: 20 x 20 x 6 mm…; maksymalne wymiary: 50 x 50 x 50 mm

      Takie rozdrobnienie zapewnia osypywanie się paliwa, wystarczającą drożność dla przepływu powietrza. Najważniejsze…: nie pozwala na powstanie przypadkowych, większych luk między kawałkami drewna… (jak przy dłuższych polanach wrzucanych byle jak do komór piecowych..!). Większe luki sprzyjają wygenerowaniu w nich płomieni… (gdzie możemy zapomnieć o…- dyfuzji z tlenem..!) – i… mamy to…- „piekiełko”…
      *********************************************************************
      Jeżeli chodzi o pozostałe pytanka.., to…- uzgodniliśmy na drodze E-mai, że przeniesiesz je… na równoległe Forum dyskusyjne…-
      czyli tu: Link ponieważ tam się udzielam m.in. w takich Tematach… (jak Twój…- przez Ciebie wywołany..!).
      To Forum-Blog…- zostało utworzone dla konkretnego Celu… (opisanego już we Wstępie..!). Nie chciałbym aby ten Cel…- „utonął”…
      w szerokiej tematyce piecowej. Dlatego…- przepraszając – uprzejmie bardzo Was wszystkich proszę o aktywny tutaj udział,
      zabieranie głosu w tej, Naszej Dyskusji.., ale… związanej z tym, właśnie…- Celem…

      Pozdro…- Staszko…


  • Instalator Wy się zastanawiacie nad rzeczami, które nie mieszczą się w głowach wielu znawców tematu, a co dopiero u przeciętnych ludzi.
    Z biomasą jest tak: jest tania i jedyny problem to konieczność częstego dokładania. Niewielu udaje się to rozwiązać.
    Są tacy, którzy zrobią własny podajnik do kopciucha jak tu: Link1 i tu: Link2 oraz tu: Link3
    Im wystarczy, że piec działa na okrągło.
    Nie ma znaczenia, że sprawność nie przekracza choćby i 50 %, jeśli i tak jest dużo taniej niż węglem.
    Na wschodzie palenie drewnem jest bardzo popularne, więc wymyślają przeróżne wynalazki, jak choćby ten:
    Link4
    W porównaniu do prezentowanego na tym forum pieca to należy pochwalić prawidłowy kształt (że nie żaden kwadrat/prostokąt).
    Widać, że pomyśleli o dyszach dotleniających nad płomień, które opuszczają się wraz z opałem. Taki wysoki „bojler” na jednym załadunku drewna może pracować całą dobę. U nas takich wynalazków jakoś nie produkują.
    Dolne spalanie u nas bardzo rzadkie i drogie, tymczasem za wschodnią granicą wcale nie takie drogie: Link5 (hrywna to 15 groszy).
    W takim piecu można palić na okrągło, oczywiście nie dopuszczając do wygaśnięcia żaru.
    Podobną ideę ma ten niby najczystszy piec świata: Link6
    Tam nie ma mowy o błękicie, a jednak 100 mg/7 kg węgla to ilość pyłów, jaką ciężko osiągnąć naszym super piecom z podajnikiem.
    Gdyby do każdego domu z kopciuchem wstawić taki piec, to nie musimy się martwić o jakość naszego powietrza!
    Technologicznie niewiele trzeba zrobić, by rozwiązać problem smogu, poprawiając jakość spalania (żeby nie było widać dymu)
    z 50 do 90 % we wszystkich domowych paleniskach węglowych i drzewnych. Wy zaś chcecie tutaj poprawić do 99 %, żeby było
    na błękitno i czytniki pokazywały H20 i Co2. Pytanie którą czynność powinno się robić w pierwszej kolejności.
    Odpowiedz
    • Ranger Witanko Instalator..,
      w odpowiedzi…- zacznę od końca…,
      masz rację z uwagą, że… „niewiele trzeba zrobić, by rozwiązać problem smogu…/…/…”. Aaa… co zrobić…- pokazują m. inn. tysiące filmików na YT z różnistymi piecami z całego Świata… (w tym piece Pt. v.d.Berg`a i pozostałe rakietowe..!).., Blogi i Fora dyskusyjne.
      Generalnie – wystarczy jeno to spalanie…- „przeciwprądowe” zamienić na…- „współprądowe”.
      Ten prościutki zabieg „łopatologicznie” tłumaczono i pokazywano… (m. inn. na krakowskim Rynku..!) – z dwoma identycznymi piecykami typu „koza”. W pierwszym palono „klasycznie” od rusztu, kopciuchowo… (od dołu, przeciwprądowo..!) – w drugim – od góry, współprądowo… (i…- bezdymowo..!).
      Twoje ostatnie zdanie – pytanie…- jest… troszka niewłaściwie sformułowane, bo… jedno drugiego nie wyklucza, baaa…- oba działania, poszukiwania powinny iść razem, równolegle. Oczywiście…- jeżeli jest Ci paliwa nadmiar, dostatek…- wystarczy w posiadanym piecu spalać prawidłowo… (współprądowo..!)… i… juuuż będzie nieźle. Jeżeli jeszcze doda się prawidłowo to…- secondary air… (z prawidłowymi parametrami..!) – to już jest…- extra… (chociaż bez gwarancji na spalanie zupełne..!).
      Ale… są też Tacy… (jak niejaki, niepoprawny, ten Ci…- jo..!) – którym TO… nie wystarcza…- O..!!!… (wiedząc, że wypuszczamy kominem niewykorzystaną energię..!). To dla Takich zdecydowałem się uruchomić ten Blog-Forum.
      Jeszcze tytułem wyjaśnienia – poprawka; Celem nie jest sam kolor błękitny. Niebieski płomień jest przy najwolniejszym, prawidłowym spalaniu, generuje stosunkowo najniższą temperaturę od ok. 800*C – płomień ten wolniutko „faluje”… (przy małym ciągu, bo… bez komina i wentylatora..!) – tak, jak w tym TLUD`zie(gdy nie dopuścimy do procesu redukcji..!).

      Również w sytuacji kiedy produktem spalania ma być także węgiel drzewny do powtórnego wykorzystania…- jak w tym TLUD`zie (na 3kg pelletu – zostało po spaleniu 0,5kg węgla..!) lub w tym (tutaj do spalenia węgla potrzebny był…- wentylator..!).
      Niestety, te konstrukcje nie spalają biomasy w jednym procesie całkowicie, zupełnie do popiołu – produktem „ubocznym” pozostaje odgazowany, niespalony węgiel drzewny. Ponadto…- wszystkie TLUD`y i podobne konstrukcje górnego spalania – są bez podajników, spalają tylko jednorazowy wsad porcjowo…- bez możliwości na kilkadziesiąt godzin bezobsługowej eksploatacji, palenia.
      Natomiast przy szybszym, dynamicznym spalaniu obserwujemy bardziej przejrzysty płomień z błękitną poświatą, najczęściej…- kolor przejrzysto-fioletowy, bo… zmieszany, wypadkowy kiedy tłem jest czerwony kolor rozgrzanych ścianek wnętrza pieca..!).
      Wyższe, Twoje informacje nie wymagają komentarza… (każdy wyciąga własne wnioski..!). Wskazane przez Ciebie dwa, pierwsze podajniki dla biomasy nie są dobre… (tylko trzeci, dla pelletu…- mógłby w innych okolicznościach być przydatny..!). Dwa, pierwsze – dla mnie nie do przyjęcia przy moich, docelowych zamierzeniach dot. jakości samego procesu spalania.
      One dosypują porcje paliwa z góry na żar powodując spalanie typowo…- przeciwprądowe.

      Trzeci – tylko przy niepełnym spalaniu współprądowym…(np. w rakietowcach..!).
      Podajniki dla dolnego i górnego spalania biomasy – da się zrobić… (nie jest to tak trudna Sprawa – jak te, ciężkie, solidne, ślimakowe lub tłokowe dla paleniska typu retorta..!) – ja ten Temat mam już za sobą.
      W pierwszym, Twoim zdaniu – uwadze… bardzo trafnie „wypunktowałeś” Problem. Jest… porażająca, powszechna niewiedza o samym procesie spalania paliw stałych… (węgiel, biomasa..!)..!!! Tym tłumaczę brak konkretnych rozwiązań konstrukcyjnych i… „syzyfowe wysiłki”, zastój w tym Temacie. Nie zdradzając przedwcześnie wszystkiego, co udało mi się zrobić –
      wskażę tylko pierwszą… (i najważniejszą..!) – ścieżkę dla poszukiwania rozwiązań.
      Już dawno temu zauważyłem, że… kiedy analizowany jest ten słynny, podstawowy schemat –
      „Trójkąt Spalania”… (dot. paliw stałych..!) – jeden z trzech boków ma nazwę…-„Paliwo”… (węgiel, biomasa..!).
      Nazwa w liczbie…- p o j e d y n c z e j …!!!
      Podczas kiedy absolutnie, koniecznie należy ten bok opisywać w liczbie…- m n o g i e j.., czyli…- ” P a l i w a „…!!!

      Wydawałoby się, że ten niuans… (dla wielu – oczywisty, bo… opisywany wszędzie – choćby tutaj…:) – nie ma większego znaczenia.
      Ale… okazuje się, że powszechne nieuwzględnianie tego faktu… w rozwiązaniach konstrukcyjnych… – jest właśnie tą… praprzyczyną dzisiejszej sytuacji z niepełnym spalaniem do CO2 i H2O… (przy śladowym udziale NOx..!). Luuudzie…- przecież np. holzgas… (mieszanka z pirolizy..!) –
      i żarzący, odgazowany węgiel – to… dwa różne paliwa, spalane w tym samym piecu i tym samym czasie.
      Pierwszy – stan skupienia – gaz, spalający się błyskawicznie…- a t o m o w o …,
      drugi – ciało stałe… (aaa… o… jakiej strukturze..???) – spalające się wolniutko.., wyłącznie…- p o w i e r z c h n i o w o …!!!

      Stechiometrycznie i w jednostce czasu – każde z nich spala się inaczej i wymaga innych warunków dla całkowitego, zupełnego spalania…!!! Iii… ta, powszechna ignorancja, nieuwzględnianie tego faktu w konsekwencji powoduje wygenerowanie stref redukcji…
      (żółty płomień – tak świecącą…- sadzę..!).
      Nooo…, i… następnie mamy dwa…- dodatki…:
      a) – trzecie paliwo… (sadza..!) – tu już najgorszy stan skupienia… (dla spalenia – jako amorficzne ciało… s t a ł e …!!!), oraz…
      b) – czwarte paliwo – CO..!
      Teraz dopiero powstaje największy Problem, bo… w przestrzeni zamkniętej… (palenisko, komin..!) – gdzie ta sadza i towarzyszący
      jej CO – otoczone są niepalnymi gazami: N2, CO2, H2O – niiijak ten węgiel – to, amorficzne ciało stałe…- nie chce się spalić…!!!
      Jedynie towarzyszący tej sadzy – tlenek węgla… (jako gaz..!) – da się dopalić… gorącym secondary air…
      (przy jego niedoborze – grozi Nam podtrucie tym, toksycznym gazem..!).

      Zawieszony nad kominem jasny garnek z zimną wodą – będzie okopcony wygenerowaną sadzą… (niewidoczną dla oka..!).
      Iii… właśnie, na tym polega obecne  Wyzwanie… (i… pytanie..!) -… : jak muuusi… wyglądać konstrukcja super-pieca –
      H Y B R Y D Y … –
      dla spełnienia oddzielnych Warunków przy spalaniu tych dwóch.., tak różnych paliw…
      (bez stref redukcyjnych – generujących sadzę i tlenek węgla..!) – w jednym piecu i tym samym czasie…!!!???

      Pozdro…- Staszko…

      PS. Szanowne, Nasze Koleżeństwo… (obserwujące, już zarejestrowane..!) – w związku z powyższym – kieruję dla Was…- pytanko… (dla mnie – retoryczne.., bo… odpowiedź…- znam..!) – jako…- merytoryczne… : dlaczego to, trzecie… (wygenerowane..!) – paliwo… (sadza..!) – nie chce się spalać… (mimo doprowadzenia podgrzanego, wtórnego powietrza..!)..??? Przecież wydaje się, że są spełniane te… trzy Warunki „Trójkąta Spalania”..!!!???
      Aby przyśpieszyć prawidłowe odpowiedzi… (uniknąć „tasiemcowych” dywagacji..!) – polecam obejrzenie fotek sadzy, skanu węgla drzewnego… (w Naszej „Bibliografii”..!) …
      …………………………………………………………………………………..
      Cd. dot. spalania węgla z biomasy.
      Nie przypadkiem, nie bez powodu umieściłem w „Bibliografia – Zdjęcia” – pierwotne, stare sposoby niecenia ognia… (m. inn. – „Łuk ogniowy”, „Fire piston”). Oprócz wielu filmików na YT – można obecnie oglądać w TV – „Discovery Channel” odcinki pt. „Nagi Instynkt Przetrwania” gdzie niektórzy rozpalają ognisko inicjując żar takim „łukiem ogniowym”. Prawidłowa analiza tego zjawiska… (w całości..!) – jest bardzo wymowna, pouczająca i prowadzić powinna Nas do konstruktywnych wniosków przy projektowaniu wskazywanego pieca – HYBRYDY…
      Polecam także analizę procesu temperaturowego przy spalaniu  w typowym palenisku kowalskim… (z proweniencją od… / „Biblografia – Teoria” 21. Szybowy piec kotlinkowy – temperatura/…)…


  • samsu Witam serdecznie.
    Przywitać się chciałem.
    Będę Was promował przy każdej okazji.
    Samsu pozdrawia serdecznie.
    Odpowiedz
    • Paweł No jak widzisz nie ma tu takiego typowego jak dla forów działu dla przybyłych gości, gdyż naszym zamierzeniem nie było tworzenie typowego forum i duskusja na tematy spalania, gdzie najistotniejsze rzeczy wręcz toną w otchłani tej dyskusji i trzeba te informacje potem łowić, co jest bardzo czasochłonne, zwłaszcza, że przekopywanie się przez wątki i szukanie igły w stogu siana potrafi spędzic sen z powiek – a chcemy skupić się na przekazaniu najważniejszych informacji, wręcz podaniu ich jak na tacy, ale też nie tak od razu, bo będzie to poparte stosowną edukacją w postaci bogatej bibliografii (zdjęć, szkiców i filmów), poprzedzających analiz oraz tematycznych wpisów (typowych jak dla bloga, które to te wpisy będzie można ew. skomentować), aby pobudzić do myślenia.

      Czyli obracamy sytuację, gdzie najważniejsze informacje na temat spalania paliw stałych są na pierwszym miejscu a ew. dyskusja w komentarzach na drugim. Zupełna odwrotność tego co dzieje się obecnie na różnego rodzaju forach.

      Ale o tym już wiele razy wspominał Staszek i ja się chyba tylko powtarzam.

    • Ranger Witanko Kolego Samsu..,
      Paweł i ja…- serdecznie Tobie dziękujemy za to pozdro… i tę przyjazną Deklarację. Szukamy Partnerów do Dyskusji…
      i wspólnego projektowania od podstaw…- najlepszej konstrukcji pieca… (dla którego to Forum-Blog – został uruchomiony..!).
      Serdecznie Ciebie…- pozdrawiamy…:-)))))
      Staszko…

  • Kacper Witam.
    Śledzę waszą dyskusję ale nie niestety nie widać aby dużo osób się nią interesowało.
    Dlatego postanowiłem się zarejestrować się i wyrazić swoją opinie, wiedzę, obserwacje na temat
    tej nieszczęsnej sadzy w spalaniu węgla, bo z biomasą nie zauważyłem problemów z sadzą.
    Więc teraz do rzeczy.
    Mianowicie ta nieszczęsna sadza to istne przekleństwo w spalaniu paliw stałych, tych o dużej zawartości węgla, a jeśli
    w dodadku mają małą zawartość części lotnych takich jak węgiel typu 33-35 to wogulę robi się tragedia z sadzą i nic
    dosłownie nic nie pomaga oprócz zwiększenia ilości gazów palnych najlepiej lekkich (z biomasy) do komory spalania.
    Za obserwowałem to u siebie.
    Węgiel pali się, żar świeci jasno żółtym światłem, komora spalania (od strony żaru) również świeci jasno żółtym światłem
    aż się do niej (do dyszy) żużel przylepia, płomień jest na wlocie jasno żółty, natomiast na wylocie widać jasną poświatę
    trochę pomarańczową poświatę. Manipulacja Powietrzem Wtórnym nie pomaga, zwiększanie, zmniejszanie to samo.
    Podłączenie dmuchawy mocniej rozpala, żar i tyle. Ubijanie węgla ciut ciut.
    Dopiero mocne ubicie i zasypanie biomasą, zaduszenie płomieni na powierzchni węgla pomaga, sadza znika.
    Ale do czego zmierzam.
    Jeżeli sadza wytworzy się w wyniku złych warunków w procesie spalania np. płomień na powierzchni bryłki węgla w palenisku gdzie,
    jest za mało tlenu i niska temperatura (czym wyżej w warstwie paliwa), powoduje, że tej sadzy później za chiny ludowe do jasnej ch*lery
    nie można dopalić się znaczy bardzo trudną ją dopalić ona jest jakaś niepalna i tyle.
    U mnie pomagało zwiększeni ilości lekkich gazów z biomasy, które mają dużą zawartość wodoru i węgla i tłumaczę sobie ten fakt tym, że lekkie
    gazy o dużej zawartości wodoru, dają większy płomień (więcej czasu aby sadza mogła się spalić), zwiększa się szybkość spalania, powstaje duża
    ilość wolnych rodników wodorowych, które reagują z sadzą i duża cześć sadzy ale nie cała ulegała spalaniu. (Nie było już jej widać gołym okiem).
    Czyli naszym głównym problemem jak wspomniał Ranger jest ta ch#lernie niepalana sadza, która jak już się wytworzy to bardzo trudną ją spalić.
    Czyli mamy dwie opcje:
    Albo zapobiegamy powstawaniu sadzy poprzez zgazowanie paliwa stałego w środowisku o małej zawartości tlenu
    i spalamy w wysokiej temperaturze i dużej ilości tlenu powstałe gazy. Albo szukamy sposoby na spalania powstające
    sadzy przy spalaniu paliwa stałego w palenisku bez zgazowania, płomień na powierzchni paliwa.
    Gdzieś kiedyś czytałem, że ta sadza się ciężko utlenia ponieważ wytwarza mało ciepła przy spalaniu w przeliczeniu
    na mol tlenu, czyli mało ciepła czyli szybko stygnie i reakcje spalania zostaje przerwana.
    Dobranoc.
    Odpowiedz
    • Paweł To jest tylko twoje, subiektywne odczucie Kacprze, gdyż nie widzisz naszych statystyk od strony zaplecza strony, czyli to tak jakbyś powiedział, że siedząc na sali pełnej ludzi, nie widzisz nikogo poza sobą.
      Albo dlatego, że nikt nie podnosi ręki to też nikt nie chce zabrać głosu, a w rzeczywistości, to każdy chce coś powiedzieć, tylko jeden będzie się obawiał opinii innych, drugi będzie miał tremę, trzeci chciałby coś powiedzieć, ale nie wie jak, czwarty pomyśli, że to co powie będzie mało ważne, piąty coś tam itd.
      Jest też inna hipoteza na ten temat. Większość zainteresowana jest tylko i wyłącznie gotowym rozwiązaniem. Przygląda się z boku i czeka, aż Staszek ujawni wszystkie projekty.

      Więc teraz do rzeczy.

      Jeżeli już wiesz, że ta nieszczęsna sadza jest trudna do utlenienia, to dlaczego doprowadzasz do jej powstawania?
      Czy nie lepie jest od razu spalać te paliwa poprawnie i mieć czysty piec?

      Gdzieś kiedyś czytałem, że ta sadza się ciężko utlenia ponieważ wytwarza mało ciepła przy spalaniu w przeliczeniu
      na mol tlenu, czyli mało ciepła czyli szybko stygnie i reakcje spalania zostaje przerwana.

      To musisz jeszcze raz to coś przeczytać, ale np. z Wikipedi:

      Typowa temperatura formowania się sadzy to ok. 1400 °C. Jeśli gorąca strefa płomienia jest wystarczająco duża i zawiera wystarczająco dużo tlenu to wówczas pierwotne struktury sferyczne zamiast ulec zbiciu w sadzę ulegają procesowi utleniania i płomień nie generuje sadz

      Cały czas obracamy się wokół trójkąta spalania. Należy go bezwzględnie zrozumieć. Jeżeli nawalisz do kotła węgla a potem ten węgiel w sposób niekontrolowany zacznie się rozpalać, do tego stopnia, że zapala się cały wsad, nie dziw się, że będzie Ci się kopcić z komina.
      Ale na ten temat i na temat poprawy spalania w Twoim kotle Staszek napisał już kilka stron na forum u Michała.

    • Kacper Nie chodzi mi o sadze u mnie. Tylko o to dlaczego sadze trudno utlenić i dlaczego jak się pali na powierzchni paliwa płomień to sadza jest a jak się nie pali ( paliwo się zgazowywuje) to nie ma.
    • Kacper To dlaczego jak nawalę cały kocioł biomasy np. zrembki czy drewna to może się hajcować wszystko na raz i nie kopci się ani nie sadzi.
      Gdzieś musi być coś na rzeczy węgiel vs biomasa.Może to przez to,że biomasa ma dużo tlenu?
    • Paweł Gdybym miał Ci odpowiedzieć ma twoje pytanie, musiałbym użyć twojego języka i wtedy odpowiedź wyglądała by m.w. tak:

      Powiedzmy, że biomasa jest lżejsza od węgla i dlatego się lepiej pali.


  • samsu Witam serdecznie.
    To tak dla pokrzepienia serc i dodania otuchy. Link1 Link2
    Tu tekst bez obrazka :
    A to widzieliście, to znacie – mamy jednak technologię i wiedzę Link3
    Uprzedzam – nie patrzcie na – tajne – bo to ten sam osobnik co Link4 znany na info pod różnymi nazwami – który jak z tego co go teraz czytam – postawił sobie za punkt honoru udowodnić wszem i wobec, że nie da się czysto spalić węgla i że z biopaliwem też są problemy – bo przy tym masa dymu i kupa sadzy – co głosi na forach swoimi wpisami – a to przecież nie kotły są temu winne i do nich paliwo – tylko ich właściciele i sposób ich palenia w nich, Sorki, że go broniłem i się przez niego zbłaźniłem ale co przy okazji tego wyszło na światło dzienne – to nasze – to zostanie.
    Żal mi tylko i Kolegów i siebie za to, że “ Czemuś biedny – boś głupi – czy jesteś głupi i dlatego żeś biedny.” Jak ktoś nie chce by mu pomóc
    a tylko tak udaje, że chce – to co można na to mu poradzić. Znam kilka sposobów na zmodyfikowanie kotła ale na właściciela ani jednego.
    Wracając do sedna – zobaczcie jaką wypatrzyłem piękną hybrydę do kociołka zasypowego – toć to zdecydowanie lepsze od piecyka j/w
    z Kirgistanu i bez wątpienia to nasze – już teraz dobro narodowe.
    Pozdrawiam – samsu.
    Ps. Zmieńcie avatara na weselszego albo wklejcie z info-ogrzewanie tam też okrągłe mają.
    Odpowiedz

  • samsu Witam serdecznie. Korzystając dalej z zaproszenia – skoro tu się Koledzy zajmujecie spalaniem drewna i biomasy pod kątem ekologii i smogu czy raczej smoka jakiegoś ( nazwy podobne i łatwo pomylić je można, nie wyłączając z tego tajne i jego durszlaka węglowego ) składam następujące spostrzeżenia i zgłaszam swoje uwagi oraz wnioski z tego.
    1.) Co to jest ta ekologia i to ekologiczne spalanie, bo jakoś dookoła nic z tego nie widać ani w rzeczywistości ani w prawie a już na pewno nic w tym kierunku nie zmierza i dlaczego ekonomię w szerokim rozumieniu wyłącza się z tego.
    a.) W prawdzie są wyjątki od tej reguły – widać to tu i gdzie nie gdzie na forach oraz w yotube ale jak to się ma do całości z którą do czynienia niżej mamy – nie będę przepisywał ani cytował tego.
    2.) Brak nam języka fachowego za pomocą którego mogli byśmy się między sobą dogadać – ja i inni mnie podobni tworzymy i używamy swego.
    a.) Nie może być tak by dwie różne rzeczy nie mające ze sobą nic wspólnego ( zasada działania i przeznaczenie ) np. PP ( powietrze pierwotne ) i PW ( powietrze wtórne ) miały takie same nazwy o czym decyduje sposób spalania w kotle a tu niestety ta bzdura – Eko-Wery genialny wynalazek w V klasie i te jego spalanie odpadów meblowych bez emisji toksyn i smrodu z tego oraz i.t.d.
    To nie złośliwość – czytałem – tajne – i Was Koledzy na forum piece rakietowe – i co on swoje PG ( PG powietrze główne ) a Koledzy swoje – ja wiem co jak u niego się nazywa bo przez priv wydarłem to z niego.
    Do tego by można było jeszcze wiele dopisać ale po co zasygnalizować tylko to chcę i zwrócić na to uwagę.
    b.) Co innego spalanie całkowite a co innego zupełne więc po co łączyć to ze sobą.
    Tego dobrodziejstwa od separatystów też się nie da całkowicie spalić, bo para wodna się nie pali i nie ma takiej technologii na świecie, bo było by to perpetum mobile a gdyby nawet, to co nam po tym.
    c.) Po co słupy graniczne stawiać gdzieś w galaktyce jak byśmy nie mogli się skupić na zupełnym spalaniu i tu bez różnicy czy węgla, koksu czy biopaliwa.
    3.) Po co wymyślają nam i sobie oraz to w jakiś nie koniecznie prawdziwy sposób uzasadniają – odpieram to tym, że nawiązuję tu do tego z forum i piecyków rakietowych oraz z nich osmolonych garów jak i niżej przedstawionego:

    Wojciech Treter – http://czysteogrzewanie.pl/
    Rocket Stove z puszek po piwie – (marcus312)
    Palenie od góry Camino cześć 2 (PunkRock1986)
    Palenie od góry Camino cześć 3 (PunkRock1986)
    Ciężki piec rakietowy „DOZI”. Heavy Rocket Stove
    „DOZI” Domowa spalarnia śmieci. „DOZI” Home waste incinerator.

    Ja z zasypowców GS jestem. Co tu kopci – co tu pyli – przecież jak już to tylko podajnikowce pylą nie wyłączając z tego pelletowców i Tu Link oraz hagery ( źle prowadzony też będzie emitował sadzę i inne dziadostwo które nie bez powodu doktryną milczenia jest obwarowane ) które kwiatów nie wypuszczają do atmosfery po mimo tego, że chcą i zmuszają nas do tego abyśmy łożyli na ich programy zbrojeniowe – na marginesie drogi Kolego Rodgerze bardzo ładnie napisałeś w DOZI” Domowa spalarnia śmieci. „DOZI” Home waste incinerator – z czego my jemy i z czego pijem – nie wspominając o malutkich dzieciątkach i ich karmiących matkach i.t.d. oraz dlaczego ta mądrala Piotr Barczak – nie powiadomi prokuratury o tym, na co on czeka i z jakiego powodu tak zwleka.
    Remain – Michał Sulewski w ramach eksperymentu naukowego w taki sposób ( trochę złośliwie ) zaprezentował swoje odkrycie, bo co – by udowodnić skuteczność tego miał w ten piecyk władować zdechłego kota czy syjonistyczną świnie. Prawo zezwala na dowód naukowy z eksperymentu niestety.

    Mi się wydaje i takie stanowisko zajmuję, że trzeba bić się o swoje i na tym się skupić, walczyć o to co mamy a nie szukać gruszek na wierzbach czy drzazgi w oku sąsiada swego.

    A teraz w części też merytorycznej dalej na temat :
    1.) Jak drogi Kolego Rodgerze sobie wyobrażasz to o czym piszesz – faktem jest, że spalanie gazu i węgla drzewnego – to różne bajki ale rzecz w tej samej bajce się dzieje, bo nie ma i nie może być inaczej.
    2.) Mowa tu jest o błękitnym płomieniu z drewna a ja takie wyciągałem z węgla kamiennego.
    3.) Mowa raczej przecie tu jest o spalaniu zupełnym na co wystarczy chęci odrobina i trochę pracy bez konieczności inwestowania ogromnej kasy, o czym się przekonałem na swoim a przecież takich przykładów jest setki jak nie tysiące przecie.
    4.) Biomasę spalać powiadasz a co z wilgocią w tym paliwie – wszak 20% wilgoci z 10 kg paliwa to 2l wody do tego z 5% wodory i kolejna woda ze spalenia tego. 1l wody to 1700l pary wodnej. Sorki – nie znam tu tego dla biopaliwa ale do spalenia 1kg węgla potrzeba od 7 do 9 m3 powietrza w którym jest 21% tlenu to jak i ile tego powietrza trzeba by nie stracić kontroli nad paleniskiem i nie brakło w nim tlenu. Jak to dostarczyć i pogodzić ze sobą jak para wodna powietrze z paleniska wypiera i do płomienia nie dopuszcza tlenu a wręcz go gasi i smołuje kotły i kominy przecie.
    Znam to z czasów kiedy jeszcze zielonego pojęcia o paleniu w kotle nie miałem. Paliłem tak jak dziad i ojciec i wszyscy dookoła palili. Widziałem jak z suchego na oko i w ręku drewna podczas spalania z kotła struga wody spływała.
    Z tych też względów pomysł na to mam taki, że by w miejscu przy palenisko chłodnicę ze skraplaczem zainstalować by tą wodę w postaci pary z dymy wyrwać i z paleniska ją wyprowadzić.
    Płomieniowi jak się jara jest to bez różnicy czy zimny czy ciepły dom ma zjarać. Teraz dalej – ekologia i ekonomia – coś za coś – nic nie ma za darmo i jak wyżej napisałem.
    5.) Trójkąt spalania – w szerszym rozwinięciu będącym czworokątem – no przecież nie ma inaczej bo być nie może zwłaszcza jak w tej materii palacz nie ma wiedzy – jak jest źle prowadzone palenisko i kiepska technologia do tego oraz brakuje gorącego powietrza, które wtórnym przez różnych jest zwane, oraz brakuje go tam gdzie brakować go nie powinno, to jak może dojść do zupełnego spalenia czego dowodem jest sadza.
    Teorii na ten temat jest kilka, która jest prawdziwa – by móc w tym działać i się obracać oraz radzić sobie z tym problemem – stworzyłem swoją i ona u mnie działa oraz się sprawdza – jak z tym jest faktycznie tego nie wiem – nie mam wykształcenia takiego i nie mogę pojąć dlaczego ci naukowcy wielcy w instytutach naukowych naukowców etaty zajmują oraz te uczelnie naukowe – nie chcą o tym gadać i my drobni kotłowi dłubacze sami musimy to na swój sposób badać – fory przeszukiwać i yutube – dochodzić tego co winniśmy dostać bez łaski na tacy – a na Was Koledzy wpadłem przez przypadek.
    6.) Jeden kocioł dwa paliwa – dla mnie żaden problem – program spalania i technologia do tego prosta – sprawdzone – tak jak w pkt. 2 – trzeba to robić po kolei i tyle, bo inaczej nie ma, bo być nie może i tyle. Najpierw gaz a po nim węgiel – do wyżarzonego węgla czyli koksu palnika przecież nie potrzeba.

    By i to moje wystąpienie nie zakończyło się niczem – może choć byście Koledzy stworzyli coś w rodzaju dekalogu dla palacza i dla kotła – coś takiego w rodzaju dziesięciorga przykazań ale nie tak jak to Wojciech Treter w http://czysteogrzewanie.pl/ czyni, że można, że problemu żadnego z tym nie ma tylko, że ma być tak i tak i nie inaczej – koniec kropka.
    Każdy decyduje za siebie i jak chce kopcić, to niech nie zwala winy na kocioł czy paliwo, bo to on wszystkiemu jest winien i że ma robić tak jak w dekalogu jest zapisane nie inaczej a jak nie to niech spada na drzewo i koniec kropka.
    Na forach w kółko na okrągło jest to wałkowane i co poradzić nieszczęsnemu, który chce przestać kopcić – nie problem mu jakieś forum polecić tylko co on może z tego wyczytać i czego może się dowiedzieć z bełkotu tego w którym wiedza ukryta jest między słowy i trzeba umieć to czytać by wywnioskować coś z tego – czy czyste ogrzewanie, ile w tym jest tego – później powinien na własnej skórze to przetestować, bo dopiero wiedza jest z tego.
    Fajnie by było tak komuś linka zarzucić ze wskazaniem, że na początek tu masz wszystko – na początek to wystarcz – reszta później jak zechcesz drogi kolego a jak zechcesz to będzie przynajmniej już wiadomo, że coś wiesz i że można normalnie z tobą pogadać bez obawy, że ci się P-śmuty pomylą albo pomieszają.

    Oficjalnie jestem w tym bagnie od 05.01.2018 r. i co głupieję za miast mądrzeć. Kiedyś wszelkiego rodzaju fora omijałem szerokim łukiem, wiem co mnie pokusiło i dla czego ale nie wiem po co.
    Wniosek z tego jest prosty – inni też mają takie problemy i trudności – ja staram się im pomóc w tym jak umiem i potrafię a co z resztą co z innymi.

    Na zakończenie – prośba – nie bierzcie tego do siebie, bo nie do Was Koledzy piszę a tylko między innymi. Wasz zapał i sympatyczne podejście do tematów jak wyżej i do tych którzy do Was piszą jest mojego pisania uzasadnieniem.
    Drogi Rodgierze – ja po kilku twoich wykładach mam zamiar bić się o tytuł magistra jaracza – świeżak to dla mnie już za mało i mi to nie starcza, po mimo tego, że dopiero uczyć się zaczynam tego wszystkiego i przede wszystkim od Ciebie drogi Kolego.

    Przechodniu, powiedz Sparcie, tu leży jej syny, wierni jej prawom do ostatniej godziny.

    Samsu pozdrawia serdecznie.

    Odpowiedz

Legenda *) Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.
**) Możesz używać tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

↑ Do góry

© 2017-2018 Czyste Zupełne Spalanie
Wszelkie prawa zastrzeżone chyba, że wskazano inaczej.
Strona używa ciasteczek!